mecze na żywo - koparka gąsienicowa - Kąty Rybackie - Forum snowboardowe - Perfumeria - Kredyty hipoteczne - rospuda spływy - Haker - tapety na pulpit - Apteka internetowa - Projektowanie stron - Piotr Żukowski - Działki Warszawa - programy download - Lokaty bankowe
 
 
Untitled Document

Historia osadnictwa

Pierwsze ślady osadnictwa w Bieszczadach pochodzą z epoki neolitu (2500-1700 l.p.n.e.) i związane są z wpływami kulturowymi z Niziny Węgierskiej. Z epoki brązu (1700-700 l. p.n.e) pochodzą znalezione w okolicach Leska, Stefkowej i Olszanicy różne przedmioty np. groty strzał i bransolety nawiązujące do tradycji kulturowych ludności zamieszkującej wówczas południowe stoki Karpat (Kultura Otomani). Kulturę łużycką reprezentują np. stanowiska archeologiczne w Rajskiem oraz pojedyncze zabytki odnajdywane w miejscowościach w dolinie Sanu. Osadnictwo celtyckie rozwinęło się głównie w dorzeczu środkowego Sanu (Kultura puchowska). Początek osadnictwo we wczesnym średniowieczu widoczny jest w materiale archeologicznym z miejscowości Manasterzec, Hoczew, Myczkowce i Zwierzyń. Zasadnicza ekspansja osadnicza przypada na schyłek panowania króla Kazimierza Wielkiego oraz królowej Jadwigi. W roku 1361 król nadał rozległe dobra rycerskiemu klanowi rycerzy przybyłych z Węgier - Piotrowi i Pawłowi Balom, którzy założyli kilkadziesią miejscowości wzdłuż żyznej doliny Hoczewki. W środkowym dorzeczu Sanu ziemię bieszczadzką kolonizowali śląscy Kmitowie i morawscy Herburtowie. W XIV wieku pojawiają się w Bieszczadach wołoscy koczownicy. W XVII i XVIII wieku Bieszczady przeżywają stopniowy upadek gospodarczy. W górskim trudno dostępnym terenie znajdują schronienie ludzie wyjęci spod prawa tzw. "beskidnicy" trudniący się napadami na dwory, kupców i wsie. Zbójnicy ci znajdowali protekcję wśród szlachty węgierskiej m.in. Drugethów, Aspermontów, Nagytuczych, Peteylich, Rakoczych, Wesselenych i Rekelych mających swoje dobra w Użgorodzie, Munkaczu, Trenczynie i Chyrowie. W zamian za opiekę zbójnicy ci oddawali swoim protektorom część łupów. Na okres zaboru austriackiego przypada dalszy gospodarczy upadek Bieszczadów. Dopiero w II poł. XIX wieku powstają pierwsze na świecie kopalnie ropy naftowej, budowane są również linie kolejowe łączące Węgry z Galicją.
Pod koniec lat 60 powstał Zalew Soliński, który zmienił znacznie wizerunek dzisiejszych Bieszczad. Powstały uzdrowiska Polańczyk, ośrodki wczasowe, w tym ogromny kompleks wypoczynkowy WZW Jawor. Dużym krokiem dla ochrony środowiska było utworzenie w 1973 roku Bieszczadzkiego Parku Narodowego który dzisiaj ma powierzchnie 29 tys. ha.
Bieszczady obecnie stają przed druga szansą, ogromne bezrobocie, brak perspektyw rozwoju przemysłowego, zastąpiło duże zainteresowanie turystów tym rejonem. Duża promocja tego terenu w mediach jest szansą rozwoju, tylko należy to wykorzystać. Należy stworzyć odpowiednie warunki dla turystów, jednak zachowując dzikość i niepowtarzalność tego terenu. Na pewno jest to trudne zadanie ale ludzie mieszkający na tym terenie przywykli do trudów i kłód pod nogami.

W Bieszczadach podczas wędrówek co rusz napotyka się na ślady historii, niezwykle burzliwej i krwawej w tym rejonie. Cmentarze w środku lasu, zdziczałe sady, ruiny domów, pozostałości po cerkwiach i stare cembrowiny są dowodem na ogromne zaludnienie tych rejonów w latach wcześniejszych. Bo Bieszczady takie były, duże zaludnienie, rolnictwo, gospodarka leśna, dobrze rozwinięta infrastruktura turystyczna. ale przyszła II wojna światowa i jej bezpośrednie skutki. Akcja "Wisła", wysiedlenia, spalone wsie, krew, łzy i rozpacz. Część Bieszczadów znalazła się na terytorium ZSRR, a resztę zamkniętą dla zwykłych obywateli. W roku 1951 dokonana została wymiana ziem i Polska odzyskała Ustrzyki Dolne i okolice, zaczęło powracać życie. Powoli w Bieszczady zaczęli ściągać ludzie z całej Polski, szukając pracy, przygody, nowego życia. Zaczęły powstawać osady robotników leśnych, zaczęto budować drogi. Bieszczadzkie tereny stały się miejscem wypoczynku wysoko postawionych urzędników państwowych, powstały ośrodki w Mucznem i Arłamowie, dzisiejsze schronisko na połoninie Wetlińskiej kiedyś było strażnicą WOP.
Nadeszły kowbojskie czasy: tu Victorinii wypasał bydło na nadsańskich łąkach jeżdżąc konno. Powstały filmy pokazujące Bieszczady jako dziki wschód (Rancho Teksas), wydano nawet mapę z wizerunkiem kowboja. W prasie drukowano artykuły zachęcające do osiedlenia się w tym zapomnianym zakątku kraju. I ludzie przyjeżdżali, jedni szukali przygody, drudzy uciekali przed prawem. Część została, większa część jednak rezygnowała nie radząc trudom dnia codziennego i wracała do swych rodzinnych miejsc. Bieszczadami zainteresowali się harcerze, operacja "Bieszczady - 40" miała na celu wspomóc działania ucywilizowana tej krainy. W Bieszczadach powstało wiele stanic harcerskich i duża większość z nich działa do dzisiaj.

 
perfumy męskie : materace : szkolenia : karty plastikowe : pompy ciepła : odbitki : bielizna damska : tłumacz Warszawa : koszulki